lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

-To się nie uda! to się nie uda! - zawołał burmistrz, wielki pesymista, przy tym powaga w mieście.
-To moja rzecz.
-Mówię to panu z doświadczenia.
-Z jakiego doświadczenia?
-Pan jesteś młody człowiek...
-Tym lepiej dla mnie.
-A chcesz być mądrym za wszystkich. Trzeba się było starszych poradzić.
-Toż zawiadamiam panów.
-E! żyliśmy dotąd spokojnie, choć i czytelni nie bywało.
-A! to pan nie przeszkadzaj, kiedy pomagać nie chcesz.
Urzędnik oderwał na chwilę oczy od kart (bo grał) i zmierzywszy Wilka od stóp do głów rzekł:
-Nie rozumiem, skąd się bierze w młodzieży dzisiejszej... Ej! pik zwyczajne!
-Wist! - odrzekł proboszcz. -Byle jakich zaraźliwości w tych książkach nie było!
-Wychodź pan. Ja tam wolę preferansa.
-A ja będę czytać - wołała panna kasjerówna. -Panie Wilk, jakie to książki będą? Ja lubię wzruszające - o!
-Cóż, panie Ludwiku? zgadzasz się? - spytał Wilk.
Pan Ludwik szurgnął nogami pod stołkiem, zarumienił się, poprawił krawat, chrząknął i odrzekł:
-Ambaras... ja nie mam czasu.
-Ja panom powiem! - zawołał Antoś Dziembowski, jeometra. -To są warszawskie wymysły, a my pokażmy, że także mamy swoją ambicję.